Narracja: Łona
Reżyseria: Marek Piestrak
Polska, ZSRR 1987 | 1h 44m
Harrison Kolberger w krainie mnichów, węży i wszechobecnej polszczyzny.
„37 lat po premierze wciąż nie doczekał się godnego następcy” – mówi o Klątwie Doliny Węży raper Łona w przygotowanej przez siebie narracji. Peerelowska superprodukcja i jej reżyser Marek Piestrak łatwo mogą zostać zamknięci w prześmiewczych komentarzach o drewnianym aktorstwie, niedostatkach budżetu i epigońskim podejściu do kina nowej przygody. Od lat ta przygodowa opowieść bywa określana najgorszym polskim obrazem wszechczasów. Nie przez przypadek rodzima antynagroda, wyróżniająca od 2012 roku najsłabsze filmy roku, przyjęła miano Węży.
Jednak Łona dostrzegł na ekranie znacznie więcej niż okazję do beki. Jawi nam się jako czuły narrator, który wyśmiewa to, co powinno zostać wyśmiane („po dwóch wielkich finałach i epilogu, czas na post-epilog”); bawi się, punktując nielogiczności fabuły (bohaterowie na całym świecie mówiący po polsku), ale jego stonowany głos w wielu momentach wyraża coś na kształt hołdu („film istnieje i ma się świetnie. Każda jego lektura przynosi nowe uniesienia i uciechy”).
Wszak – nawiązując znów do słów Łony – to Plan 9 z kosmosu, ale jednak Czas apokalipsy. How cool is that?!
Lech Moliński
Film z lektorem i napisami dla osób niesłyszących i niedosłyszących (SDH). Autorską narrację czyta Łona.
Polska, ZSRR 1987 | 1h 44m
Reżyseria: Marek Piestrak
Scenariusz: Wojciech Niżyński, Marek Piestrak, Władimir Wałuckij
Autorska narracja: Łona
Zdjęcia: Ryszard Lenczewski, Janusz Pawłowski
Muzyka: Sven Grunberg
Obsada: Ewa Sałacka, Krzysztof Kolberger, Roman Wilhelmi, Lan Bich, Zygmunt Bielawski